niedziela, 20 maja 2012
Jestem, jestem
Wiem, że długo mnie nie było ale po prostu nie miałam czasu i sił odpalać kompa po powrocie do domu. W poniedziałek zaczęłam nową pracę. Osiedlowy sklep pod logo " Carrefour Express". Umowa o pracę, najpierw na okres próbny jakieś 2-3 miesiące, potem ma być na stałe. Jak wychodziłam z domu rano to wracałam koło 23. Sklep od podstaw, czyli, ustawianie półek, zatowarowanie, sprzątanie itp. pierdoły. Wczoraj było huczne otwarcie. Jak na razie jestem zadowolona, zobaczymy co dalej. Praca na drugim końcu miasta, w dzielnicy mojego dzieciństwa ;-). Tam, gdzie kiedyś były ruskie koszary, działki teraz stoi piękne osiedle mieszkaniowe. A pomyśleć, że jakieś 30 lat temu tam właśnie bawiłam się ze swoją "bandą" w podchody. Najważniejsze, że mam pracę. Kochani-myślenie pozytywne nie boli a wręcz przeciwnie. Odkąd przestałam się przejmować tym co ludzie powiedzą i zaczęłam myśleć pozytywnie, definitywnie odrzucając czarnowidztwo- żyje mi się lepiej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz