Jakiś tydzień
temu dostałam wezwanie na komisariat w charakterze świadka. Poszperałam w
internecie żeby wiedzieć mniej więcej jakiej sprawy dotyczy wezwanie( miałam
art KK podany na wezwaniu).
Poszłam dzisiaj rano i okazało się......tadam......
że moja ex-koleżanka z pracy
( tej ostatniej) podobno sfałszowała zwolnienie
lekarskie.
Dodatkowo na piśmie z prokuratury były podane fakty domniemanej
kradzieży.
I uwaga!!!! kradzieże podobno były dwie- jedna 27stycznia,
a druga 8
lutego-w tym ostatnim dniu już nie pracowałam.
Pytanie do głowy nasunęło się
samo-skoro ja już nie pracowałam
a znowu zginęły pieniądze, czyżby ta
dziewczyna była w to zamieszana? Posunęła się do fałszerstwa dokumentu, więc?
Na to pytanie pewnie nigdy nie poznam odpowiedzi.
Teraz czeka mnie walka o
wydostanie od ex-szefowej mojego odszkodowania, ale tą sprawą zajmie się już
komornik. Ja nie mam nerwów do tego,
zwłaszcza, że w firmie nie odbierają ode
mnie telefonów.
Rozmawiałam
już z komornikiem, jutro idę do sądu,
po klauzulę natychmiastowej wykonalności a
z tym do komornika i "niech się dzieje wola nieba" czyli moja ;-).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz